• Jak powstają bośniackie fleciki
    Bałkany,  Bośnia

    Jak powstają bośniackie fleciki? Jak się robi frule?

    Jak powstają bośniackie fleciki? W malutkiej wiosce pod Visoko, w Godušy, dostaliśmy dwie frule, czyli bałkańskie fleciki. Wymyśliłem sobie, że odtąd będę z frulą wędrował po wszechświecie i w pięknych okolicznościach przyrody nagrywał pieśni pochwalne. Stylistyka utworów oparta będzie o moderfreejazz. Dobry pomysł? Poniżej przykład jednego z takich utworów, którego prawykonanie miało miejsce na drodze prowadzącej z Umoljani do Lukomiru.   A jak powstają bośniackie fleciki? Ludowy instrument w Bośni, u nas znany jako flet, tam nazywa się frula. W Sarajewie na starówce możesz wszędzie kupić kolorowe kawałki drewna, które od biedy spełniają rolę instrumentu. A na pewno dobrze czują się jako pamiątki z tego miasta. Co dziwne – nie są wcale produkowane w Chinach, tylko w leżącej niedaleko wsi – 10 kilometrów na południe od Visoko. Wieś strugająca frule Goduša słynie z tego, że cała wieś zajmuje się struganiem w drewnie…

  • Lukomir jak dojechać
    Bałkany,  Bośnia

    Lukomir jak dojechać? Relacja z początku maja

    Poprzednio pisałem, że Lukomir, jedna z wyżej położonych wsi w Bośni, był moim celem i marzeniem od dobrej dekady. Nigdy jednak nie było mi do niego po drodze. Istotnie, od Sarajewa dzieli go 50 km i półtorej godziny jazdy samochodem. Ostatnie 13 kilometrów to szutrówka. I właśnie ten odcinek uważam za najciekawszy. Po skręcie z asfaltu po lewej stronie widzimy w dole wieś Umoljani, a na horyzoncie potężny masyw. To za nim znajduje się Lukomir. Do Umoljani jednak nie dojeżdżamy. Nie wjeżdżamy też do wsi Brda. He, rzeka Brda w Polsce to rzeka mojego dzieciństwa, spływy, wyprawy rowerowe… Po drodze można zjeść drugie śniadanie. Lukomir jak dojechać? Mapa i GPS I właśnie najfajniejszy odcinek: doliną, w otoczeniu Bjelasnicy i innych wierzchołków. Auto daje radę, śniegu już nie ma, Momentami da się jechać nawet 40km/h. Górska pustynia, bez drzew, z zaczynającą się dopiero zielenić trawą. To lubię. Szutrówka…

  • Bałkany,  Bośnia

    Najwyżej położona wieś w Bośni – Lukomir

    Lukomir w przewodnikach określany jest jako najwyżej położona wieś w Bośni. A dlaczego to moim zdaniem nieprawda?     Zaraz wyjaśnię, po kolei.    Tak na powyższym zdjęciu wygląda moje dziesięcioletnie marzenie. Lukomir. Wieś położona 1500 metrów npm. Chciałem do niej zawsze dojechać, ale zawsze nie było po drodze. W folderach reklamowana jako najwyżej położona. He, he. Nieprawda. Byłem w położonej wyżej. I to o sto metrów. Ale Lukomir ma lepszy PR. No i leży bliżej Sarajewa i dlatego łatwiej tu dotrzeć.   Najwyżej położona wieś w Bośni – dlaczego zniewala? W końcu udało się – przy okazji dłuższego pobytu w Sarajewie Trzeciego maja we wsi było jeszcze dosyć pusto. Na skraju ktoś remontował dom, który już niedługo będzie drugim obiektem turystycznym we wsi z knajpką i kilkoma noclegami. W pierwszym hosteliku trwał największy ruch. Do wymarszu zbierała się grupa młodzieży.…

  • Atrakcje w okolicy Sarajewa
    Bałkany,  Bośnia

    Atrakcje w okolicy Sarajewa. Lukomir osiągnięty!

    Atrakcje w okolicy Sarajewa. Jedną z nich jest położony na wysokości 1500 mnpm Lukomir.   Mogę w końcu napisać: hurrrrrraaaa! Po dziesięciu latach planów, marzeń, przejazdów kilka kilometrów obok, udało mi się zdobyć jeden z dziesięciu celów z mojej osobistej listy MUST SEE.     Majowy Lukomir zdobyty. Zdobyty to złe słowo. Lukomir to nie Berlin w 1945 roku, żeby tam dojechać nie trzeba się wykrwawiać. Wystarczy zwykły samochód, mapa w googlu i hajde! Tutaj pisałem szczegółowo o drodze do tej miejscowości – LINK.       Droga do drugiej, najwyższej miejscowości w Bośni (pierwszy jest Prokoš leżący o 100 metrów wyżej) była łatwa i co widać na zdjęciu – malownicza, piękna i zgodna z moim bezleśnym poczuciem estetyki. 13 kilometrów szutru. Zero dziur, Dobre oznaczenie. Starczy zwykły samochód (ja byłem galaxiakiem). O samej wiosce napiszę później.  …

  • Bośnia obowiązek meldunkowy
    Bałkany,  Bośnia

    Bośnia obowiązek meldunkowy. Lepiej go wyrobić

    Bośnia obowiązek meldunkowy. Dlaczego warto udać się na posterunek policji, by wyrobić ten dokument?       Wróciłem przed chwilką z Bośni. Kilka dni siedziałem u znajomego w Banja Luce. Kolega, miejscowy u którego mieszkałem, ostrzegał mnie, żeby załatwić meldunek.   – Koleżankę poprosili na granicy o meldunek, nie miała go i musiała zapłacić kilkaset euro – mówił Vuk.   Nie wiem, czy rzeczywiście tyle wynosi kara za brak meldunku, ale nie ma co ryzykować straty pieniędzy, czasu i robić sobie stres. Dlatego lepiej ten meldunek załatwić.   W hotelach i apartamentach obowiązek meldunkowy spada na właściciela. Gdy nocujesz u miejscowego znajomego – to on on powinien cię zameldować. Gdy śpisz na dziko pod namiotem – sam musisz się udać na posterunek policji. Czas na spełnienie obowiązku – 48h. Przepis jest na granicy lekceważony, ale czasami, czasami, jak pogranicznikowi się znudzi albo coś…