• wyprawy argynautów ruszają
    Bałkany,  Wyprawy Argynautów

    Wyprawy Argynautów ruszają! Dokąd będziemy jeździć?

    Już niedługo! Wyprawy Argynautów ruszają!     Od roku jestem współwłaścicielem tegoż kampera, mercedesa 208 z 1981 roku. W benzynie. Nazwałem go Argys. To na cześć Argonautów. Drugi współwłaściciel , Waldek, przekręcił tę nazwę. Wyszedł Argos, tak jak pierwotny okręt. Trzy tysiące lat temu Jazon otrzymał statek Argos, czyli „Szybki”. Mój nie jest szybki, optymalna prędkość to 55 km/h. Ale jedzie się nim cudownie.  Ponieważ na imię mam Argymir, wyprawy nim odbywane będą mieć nazwę Wyprawy Argynautów.   Zapraszam do śledzenia moich wyjazdów na profilu fejsbukowym: WYPRAWY ARGYNATÓW.   Wyprawy Argynautów ruszają już już jutro, w niedzielę 1 X 2017. Kierunek – oczywiście Bośnia.   Informacje na temat mercedesów za Wikipedią (LINK):   „Mercedes-Benz T1 − seria ciężkich samochodów dostawczych oraz lekkich ciężarowych produkowanych w latach 1977−95 przez koncern Mercedes-Benz…

  • Bałkany,  Serbia

    Draža Mihailović – Ivanica – miejscowość generała

    Do Ivanicy wjeżdżałem od strony Sjenicy. W pewnym momencie zniknęły sterty śmieci w rowach, a zabudowania stały się bardziej zadbane, odmalowane i ozdobione kwiatami. Opuszczałem w końcu Sandżak. Do prawie I wojny światowej region ten był najbardziej na zachód wysuniętym skrawkiem zdychającego Imperium Osmańskiego. Po wojnach bałkańskich Sandżak rozdzielono pomiędzy Czarnogórę i Serbię. Dzisiaj większość stanowią w nim Boszniacy, czyli muzułmańska mniejszość. Draža Mihailović – Ivanica rodzinne miasto Ivanica liczy ledwie kilkanaście tysięcy mieszkańców. Zadupie, jak zadupie, ale kilka lat temu miejscowy klub dostał się do serbskiej ekstraklasy. Ale najważniejsze w historii miasta jest to, że to tutaj urodził się Draža Mihailović. To ten koleś na zdjęciu, pełne imię Dragoljub. Jego wizerunek przeniknął do serbskiej popkultury. Na ścianach lub na tiszertach czasami można zobaczyć brodato-wąsatego kolesia, podobnego do dzisiejszego hipstera, w lennonkach na nosie i w szajkaczy na głowie (serbska…

  • Most Łaciński - Sarajewo
    Bałkany,  Bośnia,  Sarajewo

    Most Łaciński – Sarajewo. Skąd się wzięła ta nazwa?

        Most Łaciński – Sarajewo, jeden z wielu mostów na rzece Miljacka.       To chyba najważniejszy most w całym Sarajewie. A może i nawet na Bałkanach? To tutaj fluidy historii wyznaczyły bieg wydarzeń na początku XX wieku. Zaraz obok niego, na rogu Zelenih beretki i Obali Kulina bala doszło do zamachu na arcyksięcia Ferdynanda. To tutaj zaczęło się samobójstwo Europy. Tutaj wystrzeliła I wojna światowa.         Most powstał pod koniec XVIII wieku. Osmanowie przerzucili go na drugi brzeg rzeki Miljacki do dzielnicy Latinluk, gdzie mieszkali katolicy – Chorwaci. Nazwa przylgnęła do kamiennej budowli, ponieważ nazywano ich także niekiedy Łacinnikami. Most ufundował kupiec Abdullah Aga Briga. Powstał w miejscu gdzie niegdyś wznosił się drewniany z 1541 roku i kolejny kamienny – zniszczony oczywiście przez powódź.      …

  • Serbia trąbki i Cyganie
    Bałkany,  Serbia

    Serbia trąbki i Cyganie. Witamy na świecie!

    Kolejna odsłona z mojej książki „Burek na śniadanie. Serbia dla koneserów”. Serbia trąbki i Cyganie: Najpierw krótko Kilka dni jeździłem w Pirocie z tamtejszym zespołem trębaczy. W sobotę, majowego poranka, miałem popatrzeć na serbskie wesele. Plany się zmieniły. Menedżer zespołu, Mario Pavlović, dostał telefon, że w cygańskiej dzielnicy komuś urodziło się dziecko. Brat matki zamówił z tej okazji trębaczy. Lało jak cholera, ale nikomu deszcz nie przeszkadzał. Zespół grał, okryty kurtkami, co chwilkę wylewał wodę z instrumentów. Rodzina nowego człowieka tańczyła na ulicy w najlepsze. Kobiety wpadły chyba nawet w ekstazę. Dlatego uwielbiam te Bałkany, za ten spontan, za radość życia, za muzykę na żywo przy każdej okazji. Stałem z boku, też mokłem, dłonią nakrywałem tylko obiekty, aby nie zamókł. Kolanami przyciskałem butelkę piwa, którą dał mi jakiś Rom na powitanie. Fragment książki „Burek na śniadanie” –…

  • Bałkany,  Burek na śniadanie,  Serbia,  trąbki

    Serbia to trąbki, Saša Pavlović – mistrz solówek

      Serbia to trąbki, Bałkany to orkiestry trębaczy.   Nie mogło ich zabraknąć w mojej książce „Burek na śniadanie”. W Pirocie, w południowo-wschodniej Serbii, istnieje zespół Pirotske Trubaci Saše Pavlovica. Nawiązałem przez fejsa z nimi kontakt. Przez kilka dni obserwowałem ich grę, ćwiczenia, codzienne życie. Spostrzeżenia zawarłem w mojej książce.   Zespół ma na swoim koncie kilka sukcesów na festiwalu w Guczy – nagroda za najlepiej odegrane kolo, nagroda za najlepszy bas. Trzon zespołu tworzy kuzynostwo Pavlovićów – Mario jest drugą trąbką i liderem grupy i zarazem menedżerem.   Pierwszą trąbkę trzyma Saša Pavlović. Chłopak nie ma jeszcze trzydziestki, ale z trąbką robi takie rzeczy, że aż się w duszy coś wywraca podczas słuchania jego interpretacji utworów. Wirtuoz i jazzman – oba te określenia pasują do Sašy.   Widzę przed nim i zespołem świetlaną przyszłość – czyli konkretnie jedną…

  • Bałkany,  burek,  Burek na śniadanie,  Serbia

    Serbia książka Burek na śniadanie – wywiad

    Serbia książka Burek na śniadanie ukazała się nakładem Wydawnictwa Bernardinum.     Zapraszam do lektury wywiadu z moją skromną osobą w Dzienniku Bałtyckim na temat Serbii i książki „Burek na śniadanie”. LINK   Fragment wywiadu:   Serbia to dla Ciebie…? Przede wszystkim niesamowicie serdeczni ludzie. Pomocni, szczerzy. Oczywiście, jak się z nimi posiedzi trochę dłużej, to wychodzą przy okazji różne smaczki. Ale dla przybyszów są bardzo gościnni. Nie spotkałem innego kraju, gdzie od razu, na pierwszy rzut witają przyjezdnych kawą i rakiją. To może jeszcze coś więcej o tych ludziach powiedzmy. To oni są głównymi bohaterami fotografii, które zamieściłeś w książce. Łatwo zaskarbiłeś sobie ich zaufanie? W końcu nie każdy zgadza się, żeby tak po prostu zrobić mu zdjęcie. Po prostu podchodzę do człowieka, nawet jeżeli go nie znam, pytam się po serbsku czy mogę zrobić zdjęcie i po prostu je…