• voskopoje w albanii
    Albania,  Bałkany

    Voskopoje w Albanii – dawne miasto Arumunów

      Voskopoje w Albanii leży piętnaście kilometrów na zachód od Korczy (Korçë). Dzisiaj to duża wieś. Kiedyś było to miasto określane stolicą Arumunów.   Dwadzieścia kilometrów od Korczy na zboczu niewysokiego pasma górskiego, leży Voskopoje. Podobno kiedyś mieszkało tu kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Miało to być jeszcze w XVIII wieku. Miasto było bogate, handlowało z Azją i Europą. Mieszkali tu Arumuni (piszę o nich też TUTAJ), czyli ludność typu wołoskiego, praojcowie dzisiejszych Rumunów. Byli to chrześcijanie, co widać po architekturze.  Ślady dawnej świetności   Po mieszkańcach pozostały ruiny prawosławnych cerkwi i klasztorów. Kiedyś było to miasto handlowe, leżało na przecięciu kultur i tras. Przejeżdżający tutaj kupcy używali swoich nazw na miejscowość, dlatego Voskopoje czasami było nazywane po arumuńsku Moskopolje, w albańskim Voskopojë, Moscopolea po grecku i Москополе po macedońsku.           Ruiny są…

  • Targowisko w Korczy
    Albania

    Targowisko w Korczy. Dlaczego oliwki są oliwkowe?

    Targowisko w Korczy znajduje się w zachodniej części miasta. Trafiłem tam obserwując rzekę ludzi podążającą gdzieś z torbami i walizkami na kółkach. Poranne zdjęcia z targowiska w centrum Korczy. Przewija się przez nie naprawdę wielka masa ludzi. Tłumaczę to brakiem marketów. Ale we Francji jeszcze do niedawna 50% obrotu na rynku spożywczym opierało się na handlu targowiskowym. Coś w tym musi być. Na targu można kupić naprawdę świeże warzywa, wyhodowane w przydomowym ogródku, można pogadać ze znajomym sprzedawcą, który nie oszuka i nie wciśnie nadgniłej cebuli. I co do samego fotografowania: światło miałem trudne: poranne niskie słońce i głębokie kontrasty na zewnątrz. W hali jedynie musiałem zastosować 1600 ISO, ale przy moim d700 to niezauważalne. Ludzie dają się fotografować, ale przy bardziej portretowych zdjęciach zawsze ostrzegam o tym, że będę naciskał migawkę. Najpyszniejsze w moim życiu oliwki zakupiłem na targowisko w Korczy. W moim raju oprócz sera…

  • Albania,  Uncategorized

    Korcza – Korçë – krótki spacer po mieście

    Korcza – Korçë należy do Albanii dopiero od 1920 roku. Wcześniejsza słowiańska nazwa miasta brzmiała Gorica. Także Grecja miała pretensje do tego miasta. Korcza leży już blisko Macedonii. Założył je Iljaz Bej Mirahori. Był to generał osmańskiej kawalerii, który zasłużył się w zdobyciu Konstantynopola. Do dzisiaj w mieście można oglądać ufundowany przez niego meczet (Xhamia e Iljaz Mirahorit). Miasto jest dosyć duże, ale mimo to nie miałem problemów z jeżdżeniem po nim. W ogóle nie jeździło mi się źle po tym kraju. Trąbienie, wyprzedzanie w dziwacznych miejscach – można się do tego przyzwyczaić. A na zdjęciu – usiadłem sobie pod zakładem fotograficznym podczas spaceru po parku. Był wieczór a tam mnóóóóóóstwo ludzi. Skąd tyle narodu? Czy oni nie mają telewizji? Albańskie piwo Produkuje się tutaj całkiem dobre piwo – Birra Korça . W kwietniu 1994 roku miejscowy…

  • albania targowisko w permecie
    Albania

    Albania targowisko w Permecie – baranina, oliwa i papryka

    Albania targowisko w Permecie – małym miasteczku w południowej części kraju. Daleko od turystycznej riwiery. Prawdziwa Albania. Rano wszyscy jeszcze spali, ale ja już byłem na nogach. Ruszyłem na spacer po małym, ale non-stop gwarnym mieście. Przez kilkanaście minut celebrowałem kawę z kubeczka wielkości naparstka. Dobrze że mój litrowy kubeł do porannej kawy w Polsce tego nie widział. Albania targowisko w Permecie Albania targowisko w Permecie znajduje się w samym środku miasta. Miałem ze sobą tylko ajfona. Stwierdziłem, że tak będzie dyskretniej. Mieszkańcy Permetu nie byli niechętni do pozowania. Uprzedzałem ich, że będę robił zdjęcia. Chwilkę rozmawiałem, jeżeli to można było nazwać rozmową. Czuć było barierę językową. O ile nad morzem młodsi znali angielski, to tutaj, w Permecie, w głębi lądu, ludzie nie znali nawet włoskiego. Mimo wszystko kilka moich słów, niezgrabne tłumaczenie skąd jestem, drobne zainteresowanie towarem i bariera pękała. Nie czułem się już…