• Mali Schengen
    Bałkany,  mali Schengen,  polityka,  Serbia

    Mali Schengen, afera Krušik i szpiedzy z Rosji

    Co tam panie na Bałkanach? –  powstaje „Mali Schengen”. – Bałkany muszą stworzyć swój własny model układu Schengen – pięć miesięcy temu taką myśl rzucił Edi Rama, prezydent Albanii, podczas sarajewskiego zjazdu Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. We wrześniu w Nowym Jorku prezydent Serbii Aleksandar Vučić poparł pomysł utworzenia „małego Shengen”. Serbski przywódca pod tym pojęciem rozumie nie tylko swobodę przekraczania granic, ale też nieco więcej.  Coś co bardziej przypomina dawną Europejską Wspólnotę Gospodarczą, w której nie było jeszcze ujednolicania przepisów, a jedynie swoboda obrotu handlowego towarów i usług. Nowa Jugosławia – Nie chodzi tu o żadną Nową Jugosławię, tylko o lepsze warunki dla naszych obywateli. Żeby mogli łatwiej podróżować, lepiej żyli i mieli normalność, a nie tylko konflikty i nienawiść – tłumaczył prezydent Serbii Aleksandar Vučić. Niedawno doszło do spotkania dwójki wymienionych…

  • Monastyr Świętego Nauma
    Macedonia

    Monastyr Świętego Nauma wieczorową porą

      Monastyr Świętego Nauma powstał już w 905 roku. Jego założycielem był święty Naum Ochrydzki. Dostojnik ten był uczniem Cyryla i Metodego. W klasztorze św. Naum został pochowany i tutaj też znajduje się jego grób.   Pawie łażą wszędzie. Klasztor wznosi się na na górce. Z murku można gapić się na jezioro Ochrydzkie, a ptaki bezszelestnie krążyć będą wokół turystów, których jest tutaj pełno.        Prezydent chce być królem   To już koniec Macedonii. Rzut kamieniem i już jest się w Albanii. Kiedyś, w latach 1912-1925 klasztor leżał na terenie tego państwa, ale Macedończykom udało się przesunąć granicę o kilka kilometrów, dzięki czemu klasztor znalazł się w chrześcijańskim kraju. Został przekazany Królestwu Serbów, Chorwatów i Słoweńców przez prezydenta albańskiego Ahmeda Zogu. Dlaczego to zrobił? Niewątpliwie to była polityka, a nie jakiś dobroduszny akt…

  • Albański ser
    Albania,  ser

    Albański ser na targowisku w Korçë (Korczy)

    Albański ser w różnych regionach kraju cechuje się dużą różnorodnością, aczkolwiek albańskie sery dzieli się na świeże, białe i kaszkawały. Znane są sery białe z Gjirokastry, Pesh z Elbasanu, Korabi z Dibry, Kelmendi ze Szkodry, typu feta z Teleme, Moglica, Vize, Kasher, Çajupi.     Dzisiaj drugi wpis o targowisku w albańskiej Korczy (Korce). Temat musiałem rozbić. Wszystko przez ser, czyli najważniejszą na świecie potrawę. Bez sera nie byłoby życia, przynajmniej mojego. Trochę mi smutno, że bałkańskie sery nie grzeszą różnorodnością, ale dużo nadrabiają smakiem. Sery w Korczy kupuje się w nowiutkiej hali w centrum miasta.   Ten ser nie dojrzewa. Po wyciągnięciu serwatki ser soli się i przechowuje w beczkach w mocnej solance. To odmiana bułgarskiego sera sirene.   Dziurki w serze z lewej powstają przez niedokładne sprasowanie, a później przez procesy biochemiczne – po prostu bakterie wydzielają dwutlenek węgla. Czasami,…

  • Albania,  Uncategorized

    Korcza – Korçë – krótki spacer po mieście

    Korcza – Korçë należy do Albanii dopiero od 1920 roku. Wcześniejsza słowiańska nazwa miasta brzmiała Gorica. Także Grecja miała pretensje do tego miasta. Korcza leży już blisko Macedonii. Założył je Iljaz Bej Mirahori. Był to generał osmańskiej kawalerii, który zasłużył się w zdobyciu Konstantynopola. Do dzisiaj w mieście można oglądać ufundowany przez niego meczet (Xhamia e Iljaz Mirahorit). Miasto jest dosyć duże, ale mimo to nie miałem problemów z jeżdżeniem po nim. W ogóle nie jeździło mi się źle po tym kraju. Trąbienie, wyprzedzanie w dziwacznych miejscach – można się do tego przyzwyczaić. A na zdjęciu – usiadłem sobie pod zakładem fotograficznym podczas spaceru po parku. Był wieczór a tam mnóóóóóóstwo ludzi. Skąd tyle narodu? Czy oni nie mają telewizji? Albańskie piwo Produkuje się tutaj całkiem dobre piwo – Birra Korça . W kwietniu 1994 roku miejscowy…

  • Martwy hotel w Korczy
    Albania

    Martwy hotel w Korczy. Karawanseraj nie działa

    Martwy hotel w Korczy jest nieżywy tylko dla turystów. Dla miejscowych spełnia bardzo ważne zadanie jako magazyn i kibelek. Jeszcze kilka lat temu podróżni mówili o nim, że jest najtańszym hotelem nie tylko w Korczy, nie tylko w Albanii, ale na całym świecie. Dzisiaj jest nieczynny. Życie znalazło dla niego inne zastosowanie. Budynek przylega do sporego targowiska. Kupcy na dziedzińcu i w pokojach na parterze urządzili sobie magazyn. „Monument kulture” – oj słabo dbają o swój pomnik Albańczycy. A co właściwie oznacza nazwa hotelu „Hani i Elbasanit”? Hani to jeść, Elbasan to nazwa miasta. Po połączeniu nie przychodzi mi nic sensownego do głowy. Górny taras jest cichutki, w przeciwieństwie do harmidru na dole. Kiedyś hotel służył kupcom przemierzającym upadające Imperium Osmańskie. Skromne pokoiki starczały na jeden nocleg. Może w nocy po starych deskach błąka się duch jakiegoś handlarza dywanami? Widać że prąd zdążył…

  • Przełęcz Llogara
    Albania

    Przełęcz Llogara – wysoko jak orły

    Przełęcz Llogara to po albańsku Qafa Llogara. Leży w południowej Albanii na drodze krajowej SH8. Przełęcz leży też na dziale wodnym między Morzem Adriatyckim na północy a Morzem Jońskim na południu. Na przełęczy Llogara trudno się w pierwszej chwili zorientować, czy jeszcze jesteś na ziemi, czy już fruwasz pod błękitnym niebem południowej Albanii. Nie możesz też patrzeć pod nogi, bo niebieska woda i niebieskie niebo oszuka cię i nie pozwoli oddzielić jednego od drugiego. Zupełnie jakby gorące słońce chciało ci pomieszać zmysły, aby potem, w zdradzieckiej chwili, jak to kiedyś Ikarowi, zrobiło tobie podobny dowcip. Chluuup…. do Jońskiego. Nie wiem jak działają albańskie służby ratownicze. Pewnie bardzo spontanicznie. Chłopak z dziewczyną przyjechali ze Stanów do rodzinnego kraju. Orzeł albański na fladze ma dwie głowy. Młodzi też wiedzą, że jedna ich część jest gdzieś daleko, ale druga musi pozostać między białymi,…

  • Nie zjeżdżaj w nieznane
    Albania

    Nie zjeżdżaj w nieznane, albańskie boczne drogi!

    Nie zjeżdżaj w nieznane, albańskie boczne drogi – ale niby dlaczego? Bo jak zjedziesz, to może się zdarzyć, że nie podjedziesz z powrotem. Wycieczka z Sarandy na przełęcz Llogara. Prawie sto kilometrów. Przejechanie tej trasy zajęło nam cztery godziny. A bo to najpierw trzeba było gdzieś wydać parę euro i zatankować. Kawałek dalej kupowaliśmy byrki na śniadanie. A potem trzeba było się wykąpać w jednej z miliona zatoczek położonych zaraz przy drodze Saranda-Vlore (droga oznaczona w Albanii jako SH8). Przełęcz Llogara (1027 mnpm) (link). Droga od Sarandy jest zupełnie nowa, asfalt jest gładziutki, ale mnogość zakrętów i piękne widoki opóźniają przejazd. Bunkry na przełęczy Llogara. Zajrzyj tutaj: LINK Na przełęczy są bodajże dwie knajpki z pięknymi widokami i baraniną do konsumpcji. Szkoda że byliśmy krótko po śniadaniu i nie było jeszcze miejsca na mięcho. Chłopak żwawo nosił porcje baraniny z piekarnika do kuchni.…

  • Albania,  Bałkany

    Plaża między Ksamil a Sarandą – piękno na uboczu

    Plaże w Ksamilu odpychają parnym oddechem milionów Albańczyków. Uciekać! Czeka nas plaża między Ksamil a Sarandą. Tam jest luźno i pięknie. Połowa sierpnia. Południowe Bałkany. Plaże w Ksamilu odpychają parnym oddechem milionów Albańczyków. Łomot z barów dudni niskimi tonami. Nie wiem o czym śpiewają gwiazdy albanodisco. Mam wrażenie, że słowa tego prajęzyka każą mi wypierdalać. Rozkaz wykonuję bez wahania. Plaża między Ksamil a Sarandą – jak dojechać? Dobrze że przed wyjazdem poszperałem po forach. Na cro.pl znalazłem opis plaż pomiędzy Ksamil i Sarandą. Odległość między miejscowościami wynosi 10km. W bok odchodzą szutrowe i kamieniste drogi. Niektórymi da się przejechać zwykłą osobówką. Albańczycy przejadą wszystkimi drogami, ale ja wolałem się naszym fordem nie zapuszczać w zbyt wyboiste. Na samym końcu (albo początku – zależy jak patrzeć) Ksamil, przy drewnianej budce informacji turystycznej, skręciliśmy…

  • Jak wjechać do Albanii
    Albania,  Bałkany

    Jak wjechać do Albanii od strony Grecji?

    Jak wjechać do Albanii? Na mapie szybciej jest przez Kosowo, albo Serbię i Czarnogórę, ale może się okazać, że czasowo najlepiej wyjdzie trasa przez Grecję. W drodze do Albanii przejechaliśmy najpierw północną Grecję. Zajechaliśmy nad Riwierę Olimpijską pod Katerini, potem wjechaliśmy w Meteory. Stamtąd ruszyliśmy nad Morze Jońskie autostradą do Igoumenitsy. Stąd do granicy jest około 20km. Ostatnia wioska w Grecji to Sagiada. Ciężko tam trafić, bo nie ma znaków. Droga jest wąska i kręta. Przejście graniczne nazywa się Qafë Botë – Mavromati. Nówka nierdzewka. Dużo Albańczyków i greckich blach z Albańczykami. Wjazd bez problemu, bez opłat. Minutka na pieczątki i nową, szeroką drogą wjeżdżamy do Albanii. Piękny asfalt Prowadzi do Sarandy. Nas jednak interesował Ksamil. Dlatego w pierwszej wiosce za granicą – Skalle – trzeba odbić w lewo w gruntową drogę. Oczywiście jak to w Albanii – nie ma znaków. Trzeba pytać. Po kilkuset metrach…

  • Albania Ksamil
    Albania,  Bałkany

    Albania Ksamil wieczorową porą – spacer w tłoku

    Albania Ksamil to pierwszy większy kurort patrząc od strony granicy z Grecją. Albo inaczej – to albański koniec świata. Końce bywają puste, jednak ten w sierpniu jest zatłoczony.  Trzy dni spędziliśmy na południowym wybrzeżu Albanii. Wystarczyło. Najpierw trafiliśmy do Ksamil, bo jechaliśmy od strony granicy greckiej. Ksamil to brzydka miejscowość. Wszystko jest cholernie nowe, domy nie mają więcej niż 20 lat. Pomiędzy nimi widać betonowe słupy nowych budowli. Zero klimatu. Pojechaliśmy dalej do Sarandy. To jakieś 10km nową, asfaltową drogą. Sarandę objechaliśmy i też nam miny zrzedły. Kolejne betonowe, zatłoczone blokowisko. Dlatego zatrzymaliśmy się hoteliku na obrzeżu Sarandy i stwierdziliśmy, że samochodem będziemy podjeżdżać do jakiś mniej obleganych, leżących na uboczu plaż. I to był dobry wybór. Do Ksamil wróciliśmy tylko jednego z wieczorów. Plaże w Ksamil są niemiłosiernie zatłoczone (byliśmy ok. 20 sierpnia). Ludź…