• Stjepo Filipović
    Bałkany,  Chorwacja,  Jugosławia,  Serbia

    Stjepo Filipović wygryziony. Perška na topie

      Stjepo Filipović przewraca się w grobie, podczas gdy w Belgradzie zamarzło piekło.   Komisja do spraw nazewnictwa zmieniła nazwę jednej z ulic. Do tej pory trzystumetrowa, ślepa droga w dzielnicy Savski Venac poprzednio nosiła nazwę Stjepana Filipovića. Teraz na tabliczkach jednej z odnóg będzie widnieć inne nazwisko – Emila Perški. Dla wyjaśnienia: to tak jakby w Warszawie w ramach dekomunizacji przemianowano ulicę partyzanta Armii Ludowej na innego bojownika z czasów II wojny światowej – tym razem członka Ukraińskiej Powstańczej Armii.   Stjepo Filipović   Stjepo Filipović to ikona jugosłowiańskiej partyzantki. Do niewoli dostał się prawdopodobnie po zasadzce zorganizowanej przez królewskich czetników i niemieckich okupantów. Hitlerowcy powiesili go publicznie w Valjevie w zachodniej Serbii. Po wojnie oczywiście zaczął rozrastać się jego mit, przede wszystkim za sprawą zdjęcia opublikowanego w 1944 roku w belgradzkiej „Polityce”. Mali Schengen, afera…

  • Serbowie mają problem z Polakiem
    Bałkany,  Serbia

    Serbowie mają problem z Polakiem – z Tadeuszem

    Serbowie mają problem z Polakiem, z Tadeuszem, całe szczęście, że tylko z tym już nieżyjącym – Kościuszką.   W centrum Belgradu, na zachód od Skadarliji, znajduje się ulica Tadeusza Kościuszki. U nas każde miasto ma przynajmniej jedną ulicę poświęconą narodowemu bohaterowi. :)))) Serbowie mają jedną taką w stolicy, no i mają z nią problem, głównie językowy.   – Na tej nazwie można połamać język! – grzmią mieszkańcy miasta. Jak to do cholery wymawiać? Aby to wyjaśnić, muszę na chwilkę pisać po serbsku, czyli tak jak słyszę.   Zgodnie z tą zasadą George Michael po serbsku zapisuje się „Dżordż Majkel”. A Tadeusz Kościuszko – Tadeuš Košćuško. No i mamy problem, w serbskim nie ma głoski „ś”. Zamiast tego Serbowie piszą „š” czyli „sz”. Czyli nasz słynny Tadzio to w wymowie „tadeusz koszćuszko”. Dodatkowy problem bierze się z odmiany nazwiska, bo…

  • ostatni rycerze
    Bałkany,  Serbia

    Ostatni rycerze Wielkiej Wojny. Bitwa o Belgrad

    Wielka Wojna, nazwana później I Wojną Światową była zagładą cywilizacji. To przez nią płakała moja prababcia i jej dzieci, kiedy z frontu przyszło pismo, że pradziadka zmiażdżyły carskie bomby. Była też ostatnią wojną, kiedy jeszcze wśród żołnierzy można było mówić o rycerskich uczynkach. Jak chociażby w okopach podczas Bożego Narodzenia, kiedy to wrogowie wychodzili bez broni do siebie i wspólnie śpiewali kolędy. Ostatni rycerze w bitwie na Adzie Do wzruszającej sytuacji doszło też w Belgradzie. Serbscy żołnierze bronili się na wyspie Ada Ciganlija położonej na Dunaju. Atakowała ich austro-węgierska armia. Grupa żołnierzy pod wodzą Petara Kunovčića dostała się blisko wroga. W pewnym momencie ujrzeli, że austriacki podpułkownik August Schmidt odbiera jakiś list. Pomyśleli, że może to być rozkaz do decydującego ataku na serbskie pozycje. Wtedy kapral Milutin Janković rzucił granat. Pocisk zabił pułkownika i dwie inne…